Ta strona używa cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Zamknij X
Runners Power
Aktualności

Aktualności

Strona głównaAktualności > 3xBabia-relacja

3xBabia-relacja

15.06.15r.

3xbabia

3xBabia-relacja

Relacja okiem Marka Matuszewskiego ze zmagań z Babią Górą
"W sobotę Małgosia i ja reprezentowaliśmy Stowarzyszenie Runner’s Power i miasto Śrem w Beskidach Zachodnich zdobywając Babią Górę w odbywającym się w Zawoi w drugim festiwalu biegowym „Mammut – Ultra Sky Marathon”. Ja pokonałem 70 km 3x Babia Góra w 15 godz. 56 min i byłem drugi w kategorii 40Plus. Gosia brała udział w Biegu na Babia Góre na dystansie 24km i zrobiła to w czasie 4 godz.  i 46 min.
Trochę opowiem o tej mało znanej w naszym rejonie górze Babia Góra zwanej też „Diablakiem” czy Królową Beskidów, Matką niepogód. To jeden z najbardziej zdradliwych szczytów w Polsce (1725 m n.p.m.), a zarazem najwyższe wzniesienie Polski położone poza Tatrami. Przy temperaturze grubo ponad 30 st.C. na samym szczycie często wieje i wiał wiatr, który zwalał nas nóg. Natomiast w niektórych miejscach góry zalegał zlodowaciały śnieg
Mój dystans 70km 3xBabia Góra opisany przez organizatora jako ciężki i bardzo trudny technicznie bieg z 5500m przewyższenia. Mam wrażenie, że większość trasy biegu była poza szlakami górskimi przez rowy, lasy, rumowiska skalne, wiatrołomy, strumienie itp. Szczególnie we znaki dały mi się zbiegi po zwalonych i połamanych drzewach, przedzieranie się przez gęste jagodziny, jeżyny i pokrzywy, ale to nic przy prawie kilometrowym biegu w górskim strumieniu (chyba to był strumień Bystra) który zakończony był ostrym jak brzytwa wspinaczkowym podejściem w dziczy. Na tych terenach nie da się biec i do końca nie wiesz na czym postawisz przemęczoną i mokrą stopę. Nie bez powodu organizatorem biegu jest stowarzyszenie o nazwie „Chaszczok”. Limit czasu wyznaczony przez organizatora to 17 godzin. Ja ukończyłem go 4 minuty poniżej 16 godzin.

Na starcie w sobotę tego morderczego biegu o godzinie 3:00 w nocy stanęło tylko 19 śmiałków z czego bieg w limicie ukończyło tylko 13. Zdziwiony byłem, że jest nas tak mało (przyzwyczajony do mnogości ludzi na biegach płaskich). Jednak już po 30km okazało się dlaczego na starcie była nas garstka. Po prostu bieg był udręką, drogą przez mękę i piekło.

Bieg dłuższy na dystansie 120 km 6xBabia Góra nie został w dwóch próbach zaliczony przez żadnego z 6 śmiałków, który w tym roku stanęli na starcie biegu – to też świadczy o skali trudności biegu.

Osobiście nie brałem udziału w tak ciężkim biegu górskim. Te wcześniejsze zaliczone przeze mnie biegi górskie takie jak: Bieg Siedmiu Dolin na dystansie 100km, Super Maraton Gór Stołowych, czy Maraton Karkonoski wydają mi się łatwizną w porywaniu do tej ekstremalnej próby. 

Osobiście miałem dwa ogromne kryzysy na trasie i tylko przez wsparcie telefonicznie Gosi nie zszedłem z trasy. Pomogła też wymiana butów na suche i mała butelka coca-coli;) na przepaku. Te salomony górskie z pierwszych 45 km totalnie się nie sprawdziły – stopy, a szczególnie pięty zostały mocno obtarte. Ten „PitStop” z wymianą „ogumienia” na stare zniszczone i miękkie asicsy był zbawieniem dla moich strudzonych nóg.

Mam wrażenie, że większość startujących śmiałków spodziewała się troszeczkę więcej biegania, a nie przedzierania się przez chaszcze. Miły kolega prowadzący obowiązkową odprawę dzień wcześniej z za dużym luzem opowiadał o trasie;););), a ja też za dużym cwaniactwem podszedłem z luzikiem do startu – przecież rok wcześniej przebiegłem 100km w Krynicy B7D;). Oj jak szybko moja pewność siebie został zweryfikowana. Sam start i pierwszy podbieg pod wyciągiem narciarskim na Mosorny Groń sprawił, że nogi zrobiły się stalowe. „Chaszczok” – organizator zawodów zaproponował właśnie przeprawową formułę zawodów m.in. marsze pod strome wzniesienia oraz przedzieranie się po chaszczach i jeśli komuś się to nie podoba, zawsze może zapisać się na coś bardziej biegowego. Dla mnie trasa była bardzo ekstremalna. Na ogromny plus pochwalić trzeba organizatora, że moja trasa (3xBabia) była bardzo dobrze oznaczona i nawet w największej gęstwinie nie miałem problemów, aby odnaleźć taśmy wskazujące kierunek - nawet w nocy. Trzeba też dodać, że w sobotę 13 czerwca 2015 r. pogoda była iście afrykańska - 40st C w słońcu pod wyciągiem na Mosorny Groń, gdzie zlokalizowany był start i meta wszystkich biegów. W tej pogodzie dowiedziałem się do czego służy obowiązkowy kubeczek na biegu górskim;) – służy do pobierania wody ze strumieni;)

Do wszystkich, którzy zapragną zapisać się na te zawody, powiem, że muszą wiedzieć, że godzą się na to co przygotował sympatyczny organizator czyli: ostre  podbiegi, techniczne i karkołomne zbiegi, dziki przebieg trasy, glajda, strumienie,  rowy, kikuty ściętych drzew, chaszcze, chaszcze i jeszcze raz chaszcze, a wszystko wokół Babiej Góry po stronie Polskiej i Słowackiej.

Dla mnie „człowieka z nizin” ze Śremu ogromnym sukcesem było zajęcie 2 miejsca w kategorii Plus 40. Ale na zakończenie powiem, że cieszę się, że ten bieg zakończyłem i chyba tam nie wrócę – choć korci mnie mała zemsta na tej przeklętej Babiej Górze.

 

Gosia po otrzymaniu ode mnie informacji telefonicznej, że ma do trasy podejść z dużym respektem wystartowała w upale o godzinie 11:00 i przebiegła ½ Maraton na dystansie 24 km 1x Babia Góra w czasie 4 godz.46 min. Potraktowała ten bieg jako trening przed czekającą ją już w dniu 4 lipca 2015 r. próbą w Górach Stołowych – Super Maraton Gór Stołowych 50km, który przebiegnie w moim towarzystwie. Twierdze, że po tej Babio-Górskiej rozgrzewce na 24km zrobi te 50km w Górach Stołowych bez problemu. Mi tego treningu i aklimatyzacji górskiej przed ta cholerną siedemdziesiątką zabrakło;).

 

Marek Matuszewski"

Gratulujemy

Dyskusja (komentarzy: )

Partnerzy

Gmina Śrem
Śremski Sport
Enigma - Nieruchomości
Wielkopolskie Centrum Fizjoterapii.pl
Zespół Szkół Ekonomicznych w Śremie

Sponsorzy

   
REHAU_Logo_sRGB-(1).jpgtfpg_new_log_graf.jpg
     Predictes  

Dowiedz się więcej o Runnerspower.pl

Grupa biegaczy Runner’s Power powstała w celu propagowania dyscypliny sportu – biegania. Na chwilę obecną nasz klub liczy ok. 40 członków zarówno osiemanstolatków jak i sześciesięciolatków, biegaczy z ogromnym doświadczeniem jak i początkujących. Zapraszamy wszystkich chętnych, którzy chcą zacząć przygodę z bieganiem, a takze tych co chcą zacząć profesjonalne treningi pod okiem profesjonalnego trenera.

Kontakt

Stowarzyszenie Runner's Power
ul. Paderewskiego 1/8
63-100 Śrem
NIP 785-17-95-658

Kontakt :
  Marek    tel. 796804580
  Rysiek   tel.  501393041

 mail: runnerspower2011@gmail.com

nr konta: Bank Spółdzielczy w Śremie
25 9084 0003 0010 6135 2000 0001